Witajcie Kochani po dość długiej przerwie od blogowania... Tak się jakoś w moim życiu porobiło. Trochę gorszych chwil, trochę lepszych...ale jestem ;) Mam kilka zaległych zdjęć do wrzucenia, zatem nie tracę już czasu na zbędne komentarze, tylko wstawiam ;) Pierwsze z nich to pudełeczko na chrzest maleństwa. Całe w niebieskościach, bo dla chłopca.
A poniżej dawno zapomniany przeze mnie słodki bukiet dla Filipka
na ślub ukochanej cioci ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz