Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tańcowała igła z nitką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tańcowała igła z nitką. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 sierpnia 2013

Szybka metamorfoza pudełka po czekoladkach

Wczorajszej nocy postanowiłam nadrobić zaległości "krawieckie" i uszyć obiecane zawieszki do szafy.
Zgodnie z życzeniem powstały dwie zielone (z fragmentu starej poszwy na kołdrę), jedna brązowa (moja nieużywana od lat lniana koszula) i jedna beżowa (przerobiona ze starej, bawełnianej serwety). Saszetki wypełniłam lawendą i ozdobiłam wstążką. Nie chciałam oddawać ich w foliowej torebce, dlatego też wykorzystałam zachomikowane  pudełeczko. W tym celu przemalowałam je kremową farbą akrylową (gruba warstwa dała fajny, strukturalny efekt), kawałkami papieru do scrapbookingu i fioletową ozdobną wstążką. (Szkoda, że nie możecie poczuć przepięknej woni lawendy, która unosi się teraz w moim pokoiku...). 
Wcześniej uszyłam też wersję fioletową, zapominając niestety o zrobieniu zdjęcia.
Mnie najbardziej podoba się wersja beżowo-czerwona. A Wam?

Pudełeczko przed metamorfozą wyglądało tak:














A tu już pomalowane i ozdobione:






 


wtorek, 23 lipca 2013

Coś dla siebie...

Wczoraj udało mi się wyhaczyć w lumpeksie kilka fajnych tkanin. Szczególnie spodobała mi się tkanina w żółto-biało pasy.














Jej słoneczny kolor idealnie nadaje się do uszycia "czegoś" na taras. A co ważniejsze jest bardzo duża, wystarczy więc na kilka fajnych drobiazgów, a kosztowała jedynie 2 zł ;)
Na pierwszy ogień poszła poszewka z kwiatem, która prezentuje się o tak:



 



A rano, po wejściu do łazienki spotkała mnie miła niespodzianka - po rocznej przerwie i
ustawieniu w obecnym miejscu - zakwitł mój oliwkowy storczyk ;)

(Za zdjęcia kolejny raz przepraszam. Wiem, że są bardzo nieostre, ale cóż, tak na razie musi pozostać... ;( )



Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego popołudnia ;)