Spoglądam na zegarek i myślę, że chyba już mogę;) Tak już mogę bez obaw pokazać Wam moje ostatnie twory ślubne. Kiedy moja dawna sąsiadka i koleżanka ze szkolnej ławki poprosiła mnie o zrobienie karteczek na ślub swojej siostry, bardzo się ucieszyłam. Wróciły wspomnienia dzieciństwa, dlatego postanowiłam się przyłożyć. Dzisiaj pokażę Wam pierwszą z dwóch prac, które zrobiłam. Cieszę się tym bardziej, że w końcu mogę uraczyć Was "normalnymi" zdjęciami zrobionymi prawdziwym aparatem przez Gosię - siostrę Panny Młodej. (Zajrzyjcie koniecznie na jej stronę - świetne zdjęcia robi zdolniacha) ;)
Jak oceniacie moje wysiłki?





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz